Forum Tropheus Tanganika
 - Forum - Rejestracja - Odpowiedz - Szukaj - Statystyki - Faq -
Żywienie i choroby ryb Forum Tropheus Tanganika / Żywienie i choroby ryb /

Metronidazol

Autor rambowskixx
Użytkownik
#1 - Posted: 5 Kwi 2007 11:16 
Nie wiem czy ktoś z was ostatnio kupował ten jak wiadomo bardzo potrzebny lek w przypadku różnych problemów z Tropheusami. Jeśli nie to bardzo się zdziwicie ceną tego specyfiku. Podrożał prawie 10 krotnie i lecznie metronidazolem plus bactopurem np. w zbiorniku 500 litrowym to w tej chwili astronomiczny wydatek no chyba że tylko w moich aptekach są takie ceny;-).

Pozdrawiam
Łukasz

Autor gonzales4
Użytkownik
#2 - Posted: 5 Kwi 2007 11:43 
Witam Kupywałem jakies 2 miesiace temu Metronidazal 20 tabletek i płaciłem 1,60 .

Autor rambowskixx
Użytkownik
#3 - Posted: 5 Kwi 2007 11:46 - Edytowany przez: rambowskixx 
No właśnie 2 miesiące temu;-) Ja akurat miałem receptę której ważność sie kończyła i wczoraj postanowiłem ją zrealizować. Zapłaciłem za 4 opakowania bagatela 40 pln z groszami.

Łukasz

Autor timus
Użytkownik
#4 - Posted: 5 Kwi 2007 12:12 
Jest na to rada ;) Trzeba dbać o ryby a ten wydatek będzie zbędny ;)

Marcin.T <')))><

Autor ad7
Użytkownik
#5 - Posted: 5 Kwi 2007 15:12 
good idea Marcin

Autor KatarzynaR
Użytkownik
#6 - Posted: 5 Kwi 2007 16:49 
Łukasz,

Ja akurat dzisiaj kupowałam (taki w tabletkach) dla kolegi co hoduje paletki (2-a opakowania). Szczerze powiem, że nie pamiętam ile zapłaciłam, ale nie przekroczyło to 5 złotych bo z 5-ątki była jakaś reszta.

A tak na marginesie to wiecie na co to jest? Ja to strasznie skrępowana byłam jak poszłam to kupić ;o) kolega jednak był bardziej - no i nie było rady ;o)

A z receptami nie mam problemu, jak trzeba to Biała Podlaska tak daleko nie jest - wykupię lek i podeślę (no chyba, że mnie ktoś na podstawie tej ilości zaaresztuje sadząc, że prowadzę ,,drugie nielegalne życie'' po którym mam powikłania ;o)))

A dla swoich ryb kupowałam metro taki w proszku (u mnie nie do dostania) i tutaj po raz kolejny biję pokłony Trzcince ;o) ;o);o)

Pozdrawiam,
Katarzyna

Autor rambowskixx
Użytkownik
#7 - Posted: 5 Kwi 2007 17:01 
Podejrzewam, że poprostu dostałaś jeszcze opakowania przed podwyżką cen. Wiem na co to jest Katarzyno ale weterynarze też przepisują metronidazol więc chyba nie trzeba się było aż tak krępować hahah. Narazie nie jest mi on do niczego potrzebny ale zawsze wychodzę z założenia że najlepiej mieć leki pod ręką żeby w razie problemów nie mieć dodatkowych zmartwień.

Pozdrawiam
Łukasz

Autor KatarzynaR
Użytkownik
#8 - Posted: 5 Kwi 2007 17:21 
No tak, stojąc w takiej kolejce zawsze można przyjąć tą drugą - lepszą alternatywę, nie mniej jednak myśli zawstydzenia gdzieś się mimo woli kłębią ;o) Bo zaprzeczenie, może wywołać u innych jednak odwrotny skutek, nawet jak idea jest wiarygodna. Zupełnie tak jak w jednej z opowieści mojej znajomej, gdzie przychodzi pewna wysoce postawiona społecznie Pani do jej sklepu i prosi o czarny salceson z zaznaczeniem, że to dla PSA, po czym energicznie i bez namysłu dodaje: ,,Tylko, żeby nie był tak słony jak poprzednio! ''

Katarzyna ;o)

Autor bemben
Użytkownik
#9 - Posted: 6 Kwi 2007 15:49 
Cześć,

Tak rzeczywiście podrożał z niecałych dwóch na prawie 10 zł za opakowanie.


pozdr, k

Autor Vellamo
Użytkownik
#10 - Posted: 27 Lip 2007 16:19 
Trochę dziwi mnie fakt stosowania metronidazolu w akwariach ?

Autor duch
Użytkownik
#11 - Posted: 27 Lip 2007 20:03 
Trochę dziwi mnie fakt stosowania metronidazolu w akwariach ?-nie bardzo rozumiem:):):).A może mi powiesz czym wyleczysz bloat,jak nie dajBoże sie przyplącze?
A tak na marginesie to wiecie na co to jest? -spokojnie Kasiu:):)z tego co wiem jest także stosowany w stomatologii:):)
Andrzej.

Autor trzcinka
Użytkownik
#12 - Posted: 27 Lip 2007 20:36 
nie jest już refundowany-i cena jest po prostu 100%-niestety

Autor KatarzynaR
Użytkownik
#13 - Posted: 27 Lip 2007 20:49 
Hmm… ten temat jest z kwietnia ;o) Zdziwiłam się jak przyszedł mi komunikat o jakieś wypowiedzi na skrzynkę.

Nie mniej jednak, Vellamo poruszył interesujący temat. Właściwie ten ,,problem’’ mnie nurtuje od pierwszego (i mam nadzieję ostatniego) razu podania metronidazolu rybom.

Skoro, metronidazolu nie da się rozpuścić w wodzie (jest rozpuszczalny w jakimś kwasie, którego nazwy nie jestem w stanie podać), to jaka jest zasadność stosowania go tak jak to Vallamo określił ,,do akwarium’’, - czyli bezpośrednio do wody. W tym przypadku zjawisko osmozy nie może mieć racji bytu.
Można mieć jedynie nadzieję że ,,drobinki’’ metronidazolu przedostaną się przez skrzela, tylko że on jakby ,,opada na dno’’, więc to taka rzecz szeroko wątpliwa.

Dla przykładu wspomniany powyżej kolega od paletek, nigdy nie podaje tego ,,specyfiku’’ prosto do wody. Za pomocą tzw. motylka, który można zakupić w każdej aptece, oraz kawałka wężyka i strzykawki wpuszcza metronidazol rybie bezpośrednio do pyska.

Pozdrawiam,
Katarzyna

Autor duch
Użytkownik
#14 - Posted: 27 Lip 2007 21:38 
Skoro, metronidazolu nie da się rozpuścić w wodzie (jest rozpuszczalny w jakimś kwasie, którego nazwy nie jestem w stanie podać), to jaka jest zasadność stosowania go tak jak to Vallamo określił ,,do akwarium’’, - czyli bezpośrednio do wody.-spokojnie Kasiu:0.Co w takim razie leczy bloat?sam bactopour direct?dla mnie brednia:),skoro się nie rozpuszcza to co daje sobie radę z bakteriami beztlenowymi na które jest stosowany?A odnośnie kwasów?Już napisałem w innym temacie ,że kolega Vellamo to nie da się ukryć 100% paleciarz,a jak się robi wodę dla palet?między innymi za pomoca kwasu.:):):):)
Andrzej.

Autor Vellamo
Użytkownik
#15 - Posted: 28 Lip 2007 12:12 
Nie rozumiem nazywania mnie paleciarzem przez kolegę Andrzeja :) ??? Przecież gdybym był hodowcą dyskowców chętnie przyznałbym się do tego :) to przecież piękne i ciekawe rybki (jak każde z resztą). Co do Metronidazolu to osobiście uważam, że jego skuteczność jest wysoka po podaniu w pokarmie. Niestety często ryby zaatakowane przez pierwotniaki nie pobierają pokarmu :(. Osobiście stosuję wtedy inne leki przeciwpierwotniakowe (działające na pierwotniaki krążące we krwi). To już inny temat. Jeśli gębacze "jeszcze" żerują to IMO należy podać lek w pokarmie. Jak kogoś to interesuję to mogę podpowiedzieć jak ja to robię.

Pozdrawiam kolegę Andrzeja (nie miejmy kompleksów co kto trzyma w baniaku ok? [nie wyszło koledze z dyskami czy co?], rozmawiajmy o skutecznym leczeniu, przecież to topic na ten temat, prawda???)

Autor duch
Użytkownik
#16 - Posted: 29 Lip 2007 12:31 
Nie rozumiem nazywania mnie paleciarzem przez kolegę Andrzeja :) ??? -sorki jeśli się pomyliłem,ale takie odniosłem wrażenie:):):)Nie traktruj jednak tego jako złośliwość czy coś w tym rodzaju.Od jakiegoś czasu studiuję materiały na temat dyskowców i jak narazie jeszcze się nie odważe wziąc za hodowlę tych niewatpliwie pieknych ryb:):):) ,czytając Twoje posty wydaje się jakbym czytał na innym forum,o którym już wspomniałem.
Pozdrawiam-Andrzej.

Autor KatarzynaR
Użytkownik
#17 - Posted: 30 Lip 2007 10:42 - Edytowany przez: KatarzynaR 
To już inny temat. Jeśli gębacze "jeszcze" żerują to IMO należy podać lek w pokarmie. Jak kogoś to interesuję to mogę podpowiedzieć jak ja to robię.

Ja chętnie posłucham.

Osobiście stosuję wtedy inne leki przeciwpierwotniakowe (działające na pierwotniaki krążące we krwi).

Jakiś czas temu, próbowałam jakoś samodzielnie dociec dlaczego nie odrobacza się ryb na przykład takich nowo zakupionych tuż przed dopuszczeniem do starej obsady. I dokładnie nie wiem do tej pory, ale jest to związane z ph wody. Powszechnie podawane leki na ,,odrobacznie''mogą być bardzo szkodliwe w skutkach, w przypadku ryb żyjących w wodzie o ph powyżej sześciu. I tutaj musieli by się wypowiedzieć wprawieni akwaryści ,,od Tanganiki'', którzy choć raz tego typu leki stosowali.

Vellamo,

Przyznam szczerze, że nie dysponuję obecnie czasem...., a mam jedno takie pytanko do Ciebie. Czy mógłbyś sie do mnie odezwać na adres email (mój jest podany w profilu ,,użytkownika'').

Pozdrawiam,
Katarzyna

Autor admin
Admin
#18 - Posted: 30 Lip 2007 12:59 
Kasiu

Ryby sie odrobacza jak jest taka potrzeba. Jak nie ma problemu to odrobaczanie jest zbyt inwazyjne.

Marta

Autor Vellamo
Użytkownik
#19 - Posted: 30 Lip 2007 13:52 
IMO inwazyjne jest kiedy stosujemy leki działające np. na układ nerwowy mam tu na myśli np. trichlorton (neguvon, capifos...), natomiast leki działające wybiórczo na pasożyty zwykle nie są toksyczne dla ryb. Co nie oznacza, że popieram leczenie dla zasad, tylko jak już jest potrzebne.
1. Odp- KatarzynaR - Jeśli ryby jedzą robię im tzw. kluski lane. (przepis przeciwko nicieniom- żółtko jaja kurzego rozbełtać dokładnie z bardzo płaską łyżeczką mąki przennej i dodać 2 krople Systemax-u lub Levamisol-u [IMO lepszy ten pierwszy o niebo bo jako jedyny lek, który ja znam, likwiduje jaja pasożytów], oraz 1/3 saszetki Vibovitu (dowolny smak) całą zawisinę wlewamy do gotującej wody. 5 sekund po wlaniu zawiesiny wszystko wylewamy na sitko i opłykujemy dokładnie zimną wodą. Takimi farfoclami karmimy ryby przez 3 dni, pokarm ten przechowując w lodówce. Po zakończonym karmieniu ryby przez kilka kolejnych dni wydalają "nieciekawy" kał ale spowodowane jest to usuwaniem martwych pasożytów z jelit po ok. 10 dniach kał powraca do normy. W przypadku wspominanych wcześniej Wiciowców kluski robimy podobnie tylko jako lek podajemy np. tytułowy Metronidazol dokładnie wcześniej roztarty na pył (0,5 tabl. czyli 125 mg)

Autor Vellamo
Użytkownik
#20 - Posted: 30 Lip 2007 14:06 
Czasem ryby mają ciągnące lub jasne odchody z powodu zwykłego rozregulowania perystaltyki jelit. Dobrym i nieszkodliwym sposobem jest wtedy podanie klusek z dodatkiem siarczanu magnezu, (IMO który i tak winno się dodawać do wody dla Tropheusów). Magnez działa relaksująco na ryby i zmniejsza stres. Siarczan magnezu, gromadzi wodę w jelitach, rozpulchnia masę kałową, ułatwiając jej wydalenie. Woda w której pływały moje ikole zawsze zawierała mi.dodatek MgSO4•7H2O a ich kału poprostu nigdy nie widziałem bo się od razu rozsypywał w wodzie co przypominało dodanie kropli jakiejś brązowej substancji do wody.

Autor admin
Admin
#21 - Posted: 30 Lip 2007 14:22 - Edytowany przez: admin 
Muszę powiedzieć Vellamo, że wszyscy, którzy zamierzają stosować Twoje przepisy i karmy robią to na własną odpowiedziałnosć.

Wg mnie jest to eksperymentowanie z rybami zupełnie bezpodstawne. Ja kończę wypowiedzi w tych tematach.


Marta

Autor rufus1
Użytkownik
#22 - Posted: 30 Lip 2007 15:16 
No coż,
moim zdaniem przed podaniem pokarmow przez innych akwarystow ktore proponuje Vellamo proponuje poszukac w wyszukiwarce slowa:
- siarczan magnezu i gdzie jest uzywany
nastepnie zapoznac sie z dieta trofeusow (ta wlasciwa) i podjac decyzje czy zoltko jajka i mąka sa odpowiednie dla diety trofeusa.

Nastepnie akwarysta powinnien sam podjac decyzje czy tak mozna karmic/leczyc trofeusy (bo te ryby mam na mysli).

Rowniez uwazam ze sa to eksperymenty, nie poparte jak mi sie wydaje, wiedza na temat trofeusow (karmienia i chorob). Moim zdaniem wszystkie ryby hodowane w war. sztucznych zostaly wrzucone do jednego "worka", nie patrzac na ich potrzeby pokarmowe, warunki wodne (biotopy) itd itd.

Na pewno nie podalbym trofeusom lanych klusek. Sposob karmienia ryb akwariowych stary jak "swiat", ale nie do konca dobry w przypadku trofeusow.

Autor Vellamo
Użytkownik
#23 - Posted: 30 Lip 2007 16:19 
Nie pisałem o stałej diecie tylko o wypadkach kiedy leczymy ryby. Każdy musi sam podjąć decyzję czy leczy ryby czy czeka na samowyleczenie :) Oczywiście nikogo nie namawiam do stosowania moich przepisów i nigdy nie namawiałem. Chciałem tylko podzielić się moim doświadczeniem w leczeniu chorób, które wystąpiły u moich ryb. Leczenie tymi metodami u moich ryb poskutkowało wyleczeniem. Jeśli Admin uwarza moje posty za bezpodstawne a widzę, że tak jest proszę je usunąć nie obraże się i będę czasem pisał posty na tym forum oczywiście na inne interesujące tematy jeśli takowe znajdę.

Autor rufus1
Użytkownik
#24 - Posted: 30 Lip 2007 19:08 - Edytowany przez: rufus1 
Problem w tym ze te posty czytaja akwarysci o roznym zaawansowaniu. Zaznaczenie na poczatku kiedy taka diete stosujemy,w przypadku jakich ryb i jakich schorzen pozwoli w pozniejszym czasie na unikniecie "dziwnych" pytan dotyczacych tego sposbu karmienia ryb. Na tym forum jestem od poczatku i nie raz tak bylo ze po jakis czasie pojawialy sie dziwne pytania, przewaznie w sytuacjach problemowych. Czasami jest tak ze ktos przeczyta i przyjmuje to za regule i tak zacznie karmic ryby codziennie. Pozniej cztamy w razie ew. problemow ze taki sposob podano na tym forum. Ja osobiscie takiego sposobu podawania lekarstw nie zastosowalbym. wolabym jednak namoczyc typowa karme dla trofeusow w lekarstwie (platki, granulat).

Teraz chcialbym sie odniesc do sprawy odchodow zdrowych ryb, a dokladniej mowiac trofeusow. Moje obserwacje z praktyki dotyczace trofeusow i nie tylko, sa dokladnie odwrotne. Moim zdaniem zdrowy trofeus powinnien miec kruche, krotkie, zwarte i w kolorze karmy odchody. Odchody te nie rozplywaja sie/rozsypuja od razu w wodzie. Sprawiaja wrazenie "ciezkich". Podobne zjawisko krotkich, zwartych i sztywnych odchodow mozna zaobserwowac na zdjeciach u ryb w naturze. Wiadomo czym to jest spowodowane. Wydaje mi sie ze siarczan magnezu powoduje "rozwolnienie" u ryb i stad to rozsypywanie/rozplywanie sie odchodow. Czy jest to wskazane? na to pytanie sami powinnismy sobie odpowiedziec.

Przyczyn ciagnacych sie odchodow moze byc kilka, nie koniecznie sa to stany chorobowe. W stanach chorobowych odchody sa specyficzne pod wzgledem koloru i budowy. Dlatego tez podawanie za kazdym razem podawanie lanych klusek z siarczanem magnezu uwazam za bezcelowe. Stwierdzenie :"...Czasem ryby mają ciągnące lub jasne odchody..... jest zbyt ogolne i moze u mniej wprawnych akwarystow przyniesc wiecej zlego niz dobrego, powodujac u nich panike i bezzasadne podawanie lekarstw.
U mnie jezeli juz takie zjawisko zuwazylem (cignace sie odchody, ale nie zbyt jasne) wystarczyla kilkudniowa glodowka. W tym czasie ryby pobieraly wylacznie glony znajdujace sie w akwarium na szybach i kamieniach. Po paru dniach bylo wszystko w porzadku.

Ale moze niech wypowiedza sie tez inni akwarysci i jakie maja doswiadczenia w tym temacie.

Zachecam rowniez do lektury w archiwum. Duzo juz bylo pisane na ten temat i tam tez mozna poczytac o problemach innych akwarystow w tym temacie.

Ja tez juz chyba w tym temacie napisalem ogolnie mowiac wszystko, ale chetnie przeczytam wypowiedzi innych jeszcze akwarystow hodujacych trofeusy.

Autor Vellamo
Użytkownik
#25 - Posted: 30 Lip 2007 20:16 
Ja napisałem wcześniej, że przed leczeniem należy zdiagnozować ewentualne pasożyty za pomocą mikroskopu. Sposoby leczenia, które podałem stosowałem tylko i wyłącznie podczas leczenia przeciw znanej mi "zarazie :)" a nie dla hecy. Kiedy stwierdzisz w kale ryby nicienie głodówką ich nie wyleczysz chociaż fajnie by było :)

Autor rambowskixx
Użytkownik
#26 - Posted: 30 Lip 2007 22:45 
Moim zdaniem zdrowy trofeus powinnien miec kruche, krotkie, zwarte i w kolorze karmy odchody. Odchody te nie rozplywaja sie/rozsypuja od razu w wodzie. Sprawiaja wrazenie "ciezkich".

Jestem tego samego zdania takie odchody mówią nam że nasze ryby są w idealnej kondycji i nic im nie dolega.

Wydaje mi sie ze siarczan magnezu powoduje "rozwolnienie" u ryb i stad to rozsypywanie/rozplywanie sie odchodow. Czy jest to wskazane? na to pytanie sami powinnismy sobie odpowiedziec.

Wystarczy sobie odpowiedzieć na to czy u innych zwierząt rozwolnienie w długim okresie czasu to coś normalnego i czy sprzyja zdrowiu???Chyba raczej sprzyja ale odwodnieniu. Podejrzewam że dla ryby też nie jest czymś naturalnym.

Łukasz

Żywienie i choroby ryb Forum Tropheus Tanganika / Żywienie i choroby ryb / Metronidazol Top

Twoja wypowiedź Click this icon to move up to the quoted message

 

 ?
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą tutaj pisać. Zaloguj się przed napisaniem wiadomości albo zarejstruj najpierw.
 
  Forum Tropheus Tanganika Wygenerowane przez Simple Bulletin Board miniBB ®