Sander, napisales:
A powiedz, czy widziałeś kiedyś groźne dla ryb efekty "stref beztlenowych" w akwarium?
[...]
Temat stref beztlenowych jako zjawiska pozytywnego w akwarium widzialem juz w jakichs artykulach. Archiwalny topic o z tego forum jakos mi umknal. Zwroc uwage, jednak, ze nie pisze o "problemie" stref beztlenowych tylko o "kwestii" tychze stref. Po prostu zalozylem na starcie, ze mnie nie bedzie to dotyczyc. Teraz znowu musze sie doksztalcic :)
Uczciwie nalezy tez przyznac, ze odkad sie tu zapisalem, wszelkie informacje o strefahc beztlenowych byly podawane w kategorii zagrozenia. Marta prawdopodobnie polecala mi 3-4 cm piasku biorac pod uwage moj brak doswiadczenia i zagrozenia zwiazane z grubsza warstwa. Jest to zupelnie zrozumiale i pewnie i tak bym sie nie zdecydowal na tak ryzykowny (za malo wiem) sposob. A skoro jestesmy przy zagrozeniach:
Jak wyglada symulacja katastrofy spowodowanej strefami beztlenowymi? Powiedzmy ze oprocz zastosowania plenum (zakladamy ze sie wytworzyly te cale bakterie pod spodem), kontroluje podmianami poziom NO3. Co sie moze stac? Jakie sa tak naprawde realne zagrozenia (dla ryb, dla calosci systemu)? Czy jedyny sposob wywolania katastrofy to poruszenie tychze stref? A jesli tak, to co sie dalej stanie?
Moje ryby usypaly haldy piachu, gdzie indziej dokopaly sie do dna. Te haldy sa wysokie - na pewno ponad 10cm. Czy to oznacza mozliwosc powstania tam stref beztlenowych? |